• Duet elegancji

    - Od początku, czyli od 1999 roku zajmujemy sie także eleganckim towarem damskim - mówi Andrzej Grzenia, właściciel firmy BONUS MG. - W naszej ofercie znajdą panie garsonki, płaszczyki, kurtki, suknie itp.

    więcej
  • Czy już gorzej słyszę?

    Rozmowa z Bożeną Kłopocką – protetykiem słuchu i z-cą kierownika oddziału firmy GEERS Akustyka Słuchu w Starogardzie Gdańskim.

    więcej

Aktualne wydanie

Zaręczyny z "Chwilówką"

- Niesamowita historia. Sam ją przeżyłem ale aż mi samemu nie chce się w to uwierzyć. Wszystko panu opowiem. Po kolei. To było tak - podekscytowany Janusz zaczyna swoją opowieść.

- Z Moniką znamy się już ponad rok. Chodzimy ze sobą. Ona wkrótce kończy studia. Tu, w Starogardzie Gdańskim. Będzie logistykiem. Ja już pracuję. W jednej ze starogardzkich firm budowlanych. Pracuję w Dziale Marketingu. Dobra praca i całkiem niezłe zarobki. W minioną sobotę umówiliśmy się na jesienny spacer po parku. Lubimy razem spacerować wzdłuż Wierzycy. Teraz, jesienią jest tutaj naprawdę ślicznie. Czy ja przypadkiem nie jestem zbyt sentymentalny? - uśmiecha się Janusz. - No i ten jesienny nastrój skłonił nas do poważnej rozmowy. Rozmowy o nas. Podjęliśmy decyzję. Pobieramy się. No tak, ale tradycja wymaga zaręczyn a zaręczyny wymagają pierścionka zaręczynowego. Jestem konkretny i szybki. Natychmiast więc idziemy z Moniką do najbliższego jubilera. Tego koło Rynku. Chciałem aby Monika sama wybrała taki pierścionek jaki jej się spodoba. I wybrała. Piękny pierścionek. Kupuję. O rany, zabrakło mi kasy. Niezręczna sytuacja. Poprosiłem jubilera aby odłożył ten pierścionek dla nas. Obiecałem, że zaraz wrócę z całą gotówką. Wyszliśmy nieco smętni na ulicę i wpadliśmy wprost na dwie dziewczyny ubrane w czerwone kurtki. Wręczyły nam ulotki. Kredyty-Chwilówki. Czy to był jakiś znak „z góry”? Okazało się, że siedziba tej firmy jest dosłownie po drugiej stronie ulicy. Idziemy? Idziemy! Sympatyczna rozmowa. Niezbędne dokumenty akurat miałem przy sobie. Wszystko było w porządku. Nasza rozmowa z panią pracującą w tej firmie trwała nie dłużej niż 10 minut i...pewnie pan mi nie uwierzy ale wypłacono mi gotówką trzysta złotych. Od ręki. Na całkiem dobrych warunkach spłaty. Rewelacja. Radośnie powróciliśmy do jubilera. Kupiliśmy wymarzony pierścionek zaręczynowy. W przyszłą sobotę wręczę go uroczyście Monice. W obecności jej rodziców. A ślub planujemy dopiero na lipiec przyszłego roku. Kredyty-Chwilówki pomogły nam przy zaręczynach więc zapewne też pomogą nam przy organizacji wesela. Z optymizmem patrzymy w przyszłość. Oczywiście opowiedziałem o tym wszystkim mojej mamie. Mama jest na rencie.

 

- Gratuluję synku - powiedziała mama. - No to teraz już nie muszę martwić się o to skąd wezmę pieniądze na ślubny prezent dla was. Też pójdę do „Chwilówek”.

sas